wtorek, 6 października 2009

Jonaszkowe zaproszenia

Nadal choruję... :( Z anginy przerzuciłam się na zapalenie oskrzeli... Ale już mi lepiej.
Wczoraj wypełzłam z łóżka, żeby zrobić zaproszenia na Jonaszkowy Chrzest, bo to juz niedługo i najwyższy czas rozesłać. Wzorowałam się na pięknych karteczkach Mirabel. Też chciałam zrobić ze ściegiem maszynowym, ale nie starczyło mi sił... Wyszły takie oto. Tutaj tylko część, bo kilka jeszcze ciepłych mąż zabrał od razu na pocztę...





3 komentarze:

  1. Rozczuliłam się :-) Synuś cudny, życzę zdrówka!!! Zaproszenia pomysłowe i urocze :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, przepiękne zaproszenia.
    Wracaj do zdrowia, trzymaj się ... .
    Pozdrawiam ... uściskaj Dzieciaki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za pozostawiony po sobie ślad...