czwartek, 29 października 2009

Radośnie...i zwycięsko ;)

W niedzielę odbył się chrzest naszego Jonaszka. Wyglądał przesłodko, był bardzo spokojny i uśmiechnięty... Cieszę się, że ta uroczystość już za nami... Miło było się spotkać rodzinnie.

I jeszcze muszę się Wam pochwalić, że po raz pierwszy w życiu (może nie ostatni ;) ) wygrałam candy u Tores. Ale byłam zaskoczona!

Pozdrawiam Was wszystkie.

poniedziałek, 19 października 2009

Chrzest Weroniki

Przyszła kolej i na mnie, żeby spróbować swoich sił w rozkładanej w ten sposób kartce...
Trzeba było znaleźć tylko okazję... ;)
Niestety mamy jakiś problem z drukarką, więc musiałam napisy wytłaczać, ale chyba nie wyszły źle...



środa, 14 października 2009

Łapię chwile...

Tak trudno mi oderwać się... Od moich dwóch skarbów... Żeby tworzyć...


niedziela, 11 października 2009

Przepiękny... dziękuję

"Mamusiu, ten album jest przepiękny!" - stwierdziła Anielka, kiedy otworzyłam wczoraj tajemniczą przesyłkę od nir. Razem z innymi dziewczynami z wizażu zrobiła nam cudną niespodziankę w postaci albumu właśnie. Na zdjęcia i wspomnienia z pierwszego roczku naszego Jonaszka. Do tej pory ciągle go "macam" i nie mogę nacieszyć oczu...
Dziękuję Wam ogromnie Dziewczyny za to, że poświęciłyście czas i tyle pięknych materiałów na zrobienie tego cudeńka, że włożyłyście w niego tyle serca, że taki dopieszczony... Jest naprawdę przemiłą niespodzianką i bardzo, bardzo nam się podoba. Już dzisiaj zaczynam go wypełniać :)
barbarera
agniesia125
Pupil
Beaux
bydgoszczanka
kamilcia_w
damurek
noalia
nirshya
daget
Hania
Dziękuję Wam serdecznie każdej z osobna i mocno ściskam. I dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy byli z nami w tym bardzo trudnym czasie oczekiwania na naszego Synka...
Oczywiście pokażę Wam album, bo naprawdę jest piękny... Oto on:



Czy ktoś wie dlaczego zdjęcia są bokiem...? Nie mogę ich odwrócić...

wtorek, 6 października 2009

Jonaszkowe zaproszenia

Nadal choruję... :( Z anginy przerzuciłam się na zapalenie oskrzeli... Ale już mi lepiej.
Wczoraj wypełzłam z łóżka, żeby zrobić zaproszenia na Jonaszkowy Chrzest, bo to juz niedługo i najwyższy czas rozesłać. Wzorowałam się na pięknych karteczkach Mirabel. Też chciałam zrobić ze ściegiem maszynowym, ale nie starczyło mi sił... Wyszły takie oto. Tutaj tylko część, bo kilka jeszcze ciepłych mąż zabrał od razu na pocztę...