piątek, 10 czerwca 2011

Kto mi pomoże...?

Moje ulubione stempelki silikonowe zaczęły wyglądać tak...
Na ich spodniej części zrobiła się taka twarda, biała warstwa pokryta jakby olejem...
Na wierzchu są popękane.
Nie da się ich używać...
"Zainfekowanych" jest kilka sztuk. Z dwóch różnych kompletów - zarówno te mało jak i często używane, a nawet jeden używany tylko raz...
Spotkało Was coś podobnego?
Nie wiem co mogłam zrobić źle...
Może ktoś mi podpowie...
:-(



Wybieracie się na zlot...?
Ja mam takie plany... Mam nadzieję, że się powiodą :)
Zabieram kilka koleżanek i mam nadzieję, że miło i owocnie spędzimy ten czas.
Może kogoś z Was spotkam...?
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy mnie odwiedzają!

3 komentarze:

  1. Wiem że stempelki nie lubią leżeć na słoneczku lub w pobliżu źródła ciepła, może tu leży przyczyna. Jeśli chodzi o czyszczenie t z tuszu disstres wystarczy mokra chusteczka, z pigmentowego ja myję szczotką do rąk z mydłem...

    OdpowiedzUsuń
  2. oj :-( pierwszy raz taką infekcję widzę
    A na zlot się wybieram...mam nadzieję że się spotkamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za kursik na ramki ze szpatułek. Właśnie go wykorzystałam. Jeśli chcesz zobaczyć lifty to zapraszam
    www.mmorelia.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za pozostawiony po sobie ślad...