piątek, 29 lipca 2011

Co się człowiekowi śni...

... po 206 zawiązanych kokardkach,
618 naciśnięciach dziurkacza,
niezliczonej ilości cięć gilotyną
układaniu, naklejaniu, układaniu, naklejaniu...
;)




Teraz już można zacząć się pakować :)
Planujemy dwutygodniowy wyjazd z dzieciaczkami :)
Oby wszystko się udało - niech Bóg czuwa nad nami i naszymi planami...
Już nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie dotrzemy do Małego Domku na Pastwiskach i uściskamy Helę i jej wspaniałą rodzinkę :)
Mam nadzieję, że Oni też się niecierpliwią :)

Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie odwiedzają - odezwę się po powrocie!

4 komentarze:

  1. Ale hurt! No no, to wyliczenie wszystkich czynności robi wrażenie :D
    Zaproszenia bardzo eleganckie!
    Udanych wakacji, pięknej pogody i dużo weny po powrocie!

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko jedyna
    toż to produkcja na skalę masową

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zaproszenia :)
    u Asicy.P przeczytałam o Gosi, która nauczyła ją robić kwiatuszki... i tak z ciekawości zerknęłam do tej Gosi, patrzę "Malgwa" i... o ludzie! przecież to przez Malgwę na wizażu zrobiłam pierwszego składaczka i moja przygoda ze scrapbookingiem się zaczęła :) (nawet teraz na wizaż zerknęłam, żeby sprawdzić, czy się nie mylę i wpadł mi u ciebie "w ręce" mój pierwszy na forum post ;))
    nie ma co, zostaję u ciebie :) jak to się stało, że mnie tu jeszcze nie było?! hmmm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...alez wam zazdroszcze tego spotkania :-)
    w tym przemiłym domku spędza sie wspaniałe chwile :-)
    pozdrawaim cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za pozostawiony po sobie ślad...