Poniżej część karteczek świątecznych przygotowanych przez moją córcię - prawie sześciolatkę na kiermasze bożonarodzeniowe.
Cieszyły się dużym powodzeniem. Nie przynieśliśmy do domu ani jednej... :)
Cieszyły się dużym powodzeniem. Nie przynieśliśmy do domu ani jednej... :)
I jeszcze chciałam Wam napisać rewelacyjny przepis na tzw. "jadalną" ciastolinę (jest dużo trwalsza niż kupiona w sklepie). Moje dzieci bawią się nią już od ponad tygodnia i nadal nie jest uschnięta.
JADALNA CIASTOLINA
Barwniki trzeba dodawać w małych ilościach - wtedy są super pastelowe kolorki. Jeśli barwnik w proszku to odrobinę na czubku łyżeczki, jeśli w tabletce to tak 1/8 tabletki.
Składniki najlepiej odważać na wadze kuchennej - przy dokładnych proporcjach wychodzi nam idealne i trwałe ciasto.
Ja dzielę przepis na 4 (po 100g mąki) i dodaję 4 kolorki (czerwony, żółty, niebieski, pomarańczowy) potem mieszam czerwony z niebieskim by mieć fiolet itd. Porcje są naprawdę spore i starczą na kilka miesięcy zabawy.
Powodzenia!
JADALNA CIASTOLINA
400 g mąki
130 g soli
20 g kwasku cytrynowego (dwie łyżki)
400 ml wody
6 łyżek oleju
barwnik spożywczy (może być taki do farbowania pisanek)
Mąkę, sól i kwasek cytrynowy dokładnie wymieszać. Wodę zagotować w garnku, zdjąć z ognia i dodać barwnik spożywczy - dokładnie wymieszać, dodać sześć łyżek oleju.
Wodę z barwnikiem i olejem wlać do miski z mąką, solą i kwaskiem cytrynowym, dokładnie wymieszać. Ugniatać kilka minut. Plastelinę odłożyć do wystygnięcia, a następnie przełożyć do plastikowego opakowania, szczelnie zamykanego. Plastelinę można przechowywać rok w zamkniętym opakowaniu.
Kilka wskazówek:Barwniki trzeba dodawać w małych ilościach - wtedy są super pastelowe kolorki. Jeśli barwnik w proszku to odrobinę na czubku łyżeczki, jeśli w tabletce to tak 1/8 tabletki.
Składniki najlepiej odważać na wadze kuchennej - przy dokładnych proporcjach wychodzi nam idealne i trwałe ciasto.
Ja dzielę przepis na 4 (po 100g mąki) i dodaję 4 kolorki (czerwony, żółty, niebieski, pomarańczowy) potem mieszam czerwony z niebieskim by mieć fiolet itd. Porcje są naprawdę spore i starczą na kilka miesięcy zabawy.
Powodzenia!
Piękne kartki.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwięta widziane oczyma dziecka.
Zdolna córcia :)
Bardzo fajny przepis na ciastolinę.
Piękne karteczki:) Córcia idzie w ślady mamusi:))
OdpowiedzUsuń na zawszezdolna córcia, kartki bardzo radosne ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze