piątek, 16 listopada 2012

Świąteczna księga sztalugowa

Nadal z lemonadowych papierków...

 
 


Piękny stempelek, którego niestety nie umiem pokolorować, ale przysypałam trochę brokatem i chyba nie jest najgorzej...

Całość zapakowana w pudełko, wewnątrz którego też odbiłam szopkowy stempel...
 
 

A teraz zabieram się za przepiśniki, których mam sporo zamówionych na kiermasz za 3 tygodnie. 
Mam nadzieję, że zdążę...
Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję za odwiedziny :)

2 komentarze:

  1. Jejku to jest piękne :) jeszcze to pudełko to już w ogóle rewelacja!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za pozostawiony po sobie ślad...